Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 grudnia 2013

Przegląd prasy, czyli coś ciekawego do poczytania

Przedstawię Wam trzy pozycję, które mam zamiar przeczytać w najbliższym, zapewne świątecznym czasie, ponieważ, przez kolejny tydzień nie powinnam wychylać nosa spoza książek. Tak bardzo czekam na święta, pieczenie pierników i 12 potraw na wigilijny stół, że z wielkim bólem przeglądam posty blogerek, które od miesiąca dzielą się akcjami i przepisami na ten szczególny grudniowy czas. Ja niestety mam braki, których nie jestem w stanie nadrobić po przez brak piekarnika, o którym mówię do znudzenia i brak czasu. Uczelnia nie jest dla mnie łaskawa w tym semestrze i nie bierze od uwagę, że mogę mieć inne zajęcia poza nauką.


Numer pierwszy to książka kucharska Jamiego Olivera, którego filmiki namiętnie oglądam na youtube. Szybkie, zdrowe i pomysłowe przepisy na pewno znajdziecie w jego książce. 15 minut to optymalny czas na przygotowanie studenckiego obiadu, koniecznie muszę zdobyć książkę i zapoznać się z kilkoma wskazówkami! 


Książka polecana przez moją koleżankę, jeśli jesteście gotowi na całkowitą zmianę w odżywianiu i chcecie dowiedzieć się o prawidłowym łączeniu i wybieraniu produktów. Przeglądałam przepisy, są świetną bazą inspiracji na masę przepysznych zdrowych dań. Jest tam także rozdział poświęcony mojemu ulubionemu zagadnieniu diety według grupy krwi!


Nie dajcie się zniechęcić tytułowi, ponieważ książka jest przede wszystkim świetnym kompendium wiedzy, dla wszystkich, którzy chcą zapoznać się z tematyką odżywiania według pięciu przemian. Są to podstawy i przepisy tej filozofii, dodatkowo dostępna z tabelką produktów z zaznaczeniem poszczególnych żywiołów. Bardzo pomocna na początku gotowania, polecam.

czwartek, 21 listopada 2013

Moja dietetyczna wersja surówki Coleslaw

Coleslaw to popularna surówka, której głównym składnikiem jest surowa kapusta głowiasta. Nigdy nie byłam jej wielką fanką, ale w zeszłym roku, gdy w moim domu jak co roku odbywał się intensywny przerób kapusty na kiszoną, postanowiłam do obiadu zrobić surówkę na bazie kapusty. Wynik tego eksperymentu był zaskakujący i teraz gdy w lodówce złapie kawałek główki to szybko przyrządzam z niej zdrową i pyszną surówkę.




Składanki:
(4 porcje)

1/4 dużej główki surowej kapusty
2 średnie marchewki
1 cebula, najlepsza będzie delikatna dymka
2 łyżki oliwy z oliwek
sok z połowy cytryny
sól



Najbardziej czasochłonnym elementem jest szatkowanie kapusty. Ja bardzo lubię drobno posiekaną, tak samo jak cebulę. Dlatego właśnie od tego zaczynamy. Gdy uporamy się z tymi dwoma składnikami wrzucamy je do miseczki.
Obieramy marchewkę i ścieramy ją na tarce, dodajemy oliwę, cytrynę i sól do smaku.
Dokładnie mieszamy i odstawimy na ok.15 minut, aby smaki się przegryzły.

Serwujemy do obiadu lub na kolację z pysznym orkiszowym pieczywem!
Oryginalny sos jest zwykle na mazie majonezu, maślanki czy musztardy, ale dla mnie sok z cytryny i oliwa świetnie pasują bez zbędnych dodatków.

sobota, 16 listopada 2013

Bakaliowe babeczki z miodem i sokiem z grejpfruta

Przepis z serii bardziej dietetycznych, bez masła i cukru z mąką orkiszową. Można dodawać dowolną mieszankę bakalii, daktyle czy morele sprawią, że będą one jeszcze słodsze. Proponuję piec je w silikonowych foremkach, ponieważ ciasto przykleja się do papieru do pieczenia. Jeśli nimi nie dysponujecie polecam posmarować papierową foremkę olejem ryżowym lub oliwą.



Składniki:
(12 babeczek)

moja mieszanka składała się z garści:
suszonych śliwek
suszonej żurawiny
rodzynek
migdałów
orzechów włoskich 
dodałam także łyżkę zmielonych ziaren siemienia lnianego

200g mąki orkiszowej
sok z jednego grejpfruta
2 łyżki miodu lipowego
2 kieliszki wódki
4 jajka



Bakalie drobno siekamy i wrzucamy do garnuszka, dodajemy sok i miód i interesowanie mieszkamy do momentu rozpuszczenia się miodu, odstawiamy do wystygnięcia.
W między czasie oddzielamy białka od żółtek i białka ubijamy na sztywną pianę.
Gdy mieszanka bakali miodu i soku wystygnie, dodajemy roztrzepane żółtka, delikatnie mieszkamy aby następnie połączyć całość z pianą z białek.
Następnie stopniowo dodajemy mąkę, na koniec dolewamy wódkę. Jeśli boicie się zakalca, możecie dodać łyżeczkę proszku do pieczenia, ja staram się używać go jak najmniej.
Rozlewamy do foremek i babeczki lądują do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na 30 min, jeśli po tym czasie, zaczynają się zbyt rumienić, przykrywamy babeczki metalową prostokątną blaszką i obniżamy temperaturę do 120 stopni i pieczemy około 25 minut.
Po upływie czasu przekrajmy jedną babeczkę i sprawdzamy czy się dopiekła. Idealne do porannej kawy!

piątek, 1 listopada 2013

Orkiszowo-ryżowe mini podpłomyki z białym serkiem i dżemem gruszkowo-bananowym z żurawiną

Muszę przyznać, że pomysł na zrobienie podpłomyków kiełkował w mojej głowie, już od kilku dni. Gdy tylko przeczytałam, że najlepiej robić je na teflonowej patelni, byłam w siódmym niebie, ponieważ aż do znudzenia wspominam tutaj o braku piekarnika w mieszkaniu. Pomimo wielu ograniczeń brak tego urządzenia mobilizuje mnie do tworzenia prostych dań, które są zastępczą wersją tych piekarnikowych. Dziś przepis, z którego jestem bardzo dumna i jest świetnym pomysłem na śniadanie.



Składniki:

Podpłomyki
1 szklanka mąki orkiszowej
1/2 szklanki ciepłej wody
szczypta soli
ok.1/2 szklanki mąki ryżowej

Mąkę orkiszową z solą, wsypujemy do miski,
dolewamy wodę i dokładnie mieszamy,
gdy dokładnie połączymy te składniki, zaczynamy wyrabiać ciasto,
gdy ciasto nadal będzie kleiste, dodajemy po trochu mąki ryżowej,
u moim przypadku, dodałam ok. 1/2 szklanki, aż ciasto przestało przyklejać się do blatu,
bierzemy wałek lub szklankę i rozwałkujemy do cienkich placuszków,
szklanką odciskamy kółeczka i umieszczamy na rozgrzaną teflonową patelnie,
podpiekamy do porządnego zarumienienia z obu stron, w trakcie pieczenia, powinny się lekko wybrzuszyć,
ja podzieliłam ciasto na dwie części, jedna część na słodko druga opcja już jutro.



Dżem
1 dojrzały banan
1 gruszka
garść suszonej żurawiny

Kroimy gruszę i banana w kostkę, wrzucamy do garnka i zalewamy odrobiną wody,
na małym gazie powinno się gotować tak długo, aż owoce się rozpadną,
trzeba co jakiś czas zamieszać i w razie potrzeby dodać odrobinę wody,
na koniec dorzucamy żurawinę i odstawiamy,
dżem powinien być słodki z uwagi na dojrzałego banana.


Układamy podpłomyki na talerzu, smarujemy twarożkiem, dżemem i gotowe. Śniadanie słodkie, sycące, zdrowe-idealne dla grupy krwi B jak i osób dbających o linie!

środa, 23 października 2013

Owsiane ciateczka bez mąki i cukru

Przeglądałam zdjęcia na komputerze i znalazłam całkiem fajne zdjęcia moich wypieków. Dlatego wrzucam przepis na szybkie i dietetyczne ciasteczka owsiane. Nigdy nie pomyślałabym, że można zrobić takie pyszne ciasteczka bez mąki, ale z racji tego, że sama dziennie przeszukuje internet w celu odnajdywania to nowszych inspiracji i przepisów, natrafiłam na ten blog. Delikatnie zmodyfikowałam recepturę i tak powstały pyszne ciasteczka do kawy.



Składniki

300g płatków owsianych
2 łyżki miodu
2 garście ulubionych bakali (rodzynki, żurawina, dektyle itp.)
3 białka

Płatki wsypujemy do miski, zalewamy wrzątkiem i odstawimy, aż pochłoną całą wodę,
ubijamy białka na sztywną pianę,
do płatów dosypujemy bakalie, miód i dokładnie mieszamy z białkami,
formujemy kulki z masy owsiano-białkowej i na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, spłaszczamy je do kształtu ciasteczek,
pieczemy aż zbrązowieją w 180 stopniach.

Ciasteczka można dowolnie modyfikować, dodać więcej płatków, dodać kawałki czekolady lub więcej miodu. Dla mojej mamy ciasteczka są zdecydowanie za mało słodkie, więc miód można zastąpić też brązowym cukrem.

sobota, 6 lipca 2013

Grupa krwi a dieta


Pierwszy przepis już za mną, teraz chciałabym wyjaśnić w kilku słowach, czym kieruję się w kuchni od pewnego czasu. Mowa to oczywiście o grupie krwi, która  zaczynając od nazwy bloga gra tutaj kluczową rolę. Gorąco polecam każdemu z Was przeprowadzić badania i dowiedzieć się jaką posiadacie grupę, nie tylko przez wzgląd na dietę, ale bezpieczeństwo. W razie nagłych nieprzewidzianych sytuacji w moim portfelu, znajduję się karteczka z numerami moich bliskich oraz informacją na temat krwi. Taka wiedza na pewno Wam nie zaszkodzi i może kiedyś uratować życie.

Książki z dokładanymi dietami leżały na półce od kilku lat, ale dopiero jakiś czas temu wprowadziłam pewne zasady do codziennego życia. Czuję się świetnie i wierzę, że jest to poniekąd spowodowane, odpowiednio dobranymi produktami. Osoby z grupą krwi B, powinny przede wszystkim unikać produktów z glutenem, dlatego mojej przepisy powinny zaciekawić zarówno osoby z pokrewną grupą krwi, bezglutenowców, osoby, które walczą z nadprogramowymi kilogramami, jak i pasjonatów kuchni.

Zainteresowanych zapraszam do wstępnej analizy jadłospisów, które bez trudu znajdziecie w Internecie. Poniżej wklejam tabelkę z bardzo podstawową listą produktów oraz dwie książki, które stały się podstawą mojej wiedzy na temat diety według grupy krwi.