Przyjeżdżając do Hiszpanii obiecałam sobie, że odwiedzę wyczekane i wytęsknione przeze mnie miasto, tyle razy podziwiane na zdjęciach i filmie Woodiego Allena. Do Barcelony zawitałam na niecałe 3 dni i wiem, że nie raz tam wrócę. Sagradia Familia i park Guell, umocniły tylko moją miłości do Gaudiego a plaża i słońce przyprawiły mnie o pierwszą opaleniznę, jednak dzisiaj chciałam pokazać odwiedzony przeze mnie spożywczy raj na ziemi, mianowicie targ przy bulwarze La Rambla. Gdybym mieszkała w Barcelonie, to miejsce wynagradzałoby setki przewijających się turystów, ponieważ właśnie tutaj można znaleźć całą paletę składników diety śródziemnomorskiej. To właśnie tutaj spędzałam najwięcej czasu, obsesyjne robiąc zdjęcia każdemu stoisku, zachowując się jak rasowa turystka, jednak warto było, ponieważ mogę wracać do tego miejsca kiedy tylko zechcę!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hiszpania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hiszpania. Pokaż wszystkie posty
środa, 23 kwietnia 2014
Targ przy bulwarze La Rambla
Przyjeżdżając do Hiszpanii obiecałam sobie, że odwiedzę wyczekane i wytęsknione przeze mnie miasto, tyle razy podziwiane na zdjęciach i filmie Woodiego Allena. Do Barcelony zawitałam na niecałe 3 dni i wiem, że nie raz tam wrócę. Sagradia Familia i park Guell, umocniły tylko moją miłości do Gaudiego a plaża i słońce przyprawiły mnie o pierwszą opaleniznę, jednak dzisiaj chciałam pokazać odwiedzony przeze mnie spożywczy raj na ziemi, mianowicie targ przy bulwarze La Rambla. Gdybym mieszkała w Barcelonie, to miejsce wynagradzałoby setki przewijających się turystów, ponieważ właśnie tutaj można znaleźć całą paletę składników diety śródziemnomorskiej. To właśnie tutaj spędzałam najwięcej czasu, obsesyjne robiąc zdjęcia każdemu stoisku, zachowując się jak rasowa turystka, jednak warto było, ponieważ mogę wracać do tego miejsca kiedy tylko zechcę!
niedziela, 9 lutego 2014
Tapas, tortillas y mucho verduras, czyli nowy cykl kulinarnych inspiracji
W końcu to do mnie dociera, że od tygodnia jestem w innym kraju, pełnym
dobrego wina, sjesty oraz dużego natężenia języka hiszpańskiego. Wyjechałam na
Erasmusa do miasta w regionie La Rioja o nazwie Logroño. W wynajmowanym mieszkaniu nie dość, że mam piekarnik to jeszcze
dokopałam się do blendera, więc, gdy tylko trochę oswoję się z nowym miejscem,
będę tworzyć pyszne potrawy i dużo inspiracji z Hiszpani!
Kilka zdjęć, z mojego nowego domu na kolejne 5 miesięcy, moje pierwsze śniadanie, składało się gorącej bagietki i jak mi się wydawało pysznego serka, ale już wiem i nie polecam tego typu nabiałów. Jogurty mają słodkawy posmak, co także nie przypadło mi do gustu. W sklepach możemy znaleźć cały asortyment produktów bezglutenowych. Mleko migdałowe oraz płatki owsiane też już znalazłam, więc śniadanie opanowane!
Kilka zdjęć, z mojego nowego domu na kolejne 5 miesięcy, moje pierwsze śniadanie, składało się gorącej bagietki i jak mi się wydawało pysznego serka, ale już wiem i nie polecam tego typu nabiałów. Jogurty mają słodkawy posmak, co także nie przypadło mi do gustu. W sklepach możemy znaleźć cały asortyment produktów bezglutenowych. Mleko migdałowe oraz płatki owsiane też już znalazłam, więc śniadanie opanowane!
Subskrybuj:
Posty (Atom)