Przyjeżdżając do Hiszpanii obiecałam sobie, że odwiedzę wyczekane i wytęsknione przeze mnie miasto, tyle razy podziwiane na zdjęciach i filmie Woodiego Allena. Do Barcelony zawitałam na niecałe 3 dni i wiem, że nie raz tam wrócę. Sagradia Familia i park Guell, umocniły tylko moją miłości do Gaudiego a plaża i słońce przyprawiły mnie o pierwszą opaleniznę, jednak dzisiaj chciałam pokazać odwiedzony przeze mnie spożywczy raj na ziemi, mianowicie targ przy bulwarze La Rambla. Gdybym mieszkała w Barcelonie, to miejsce wynagradzałoby setki przewijających się turystów, ponieważ właśnie tutaj można znaleźć całą paletę składników diety śródziemnomorskiej. To właśnie tutaj spędzałam najwięcej czasu, obsesyjne robiąc zdjęcia każdemu stoisku, zachowując się jak rasowa turystka, jednak warto było, ponieważ mogę wracać do tego miejsca kiedy tylko zechcę!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty
środa, 23 kwietnia 2014
Targ przy bulwarze La Rambla
Przyjeżdżając do Hiszpanii obiecałam sobie, że odwiedzę wyczekane i wytęsknione przeze mnie miasto, tyle razy podziwiane na zdjęciach i filmie Woodiego Allena. Do Barcelony zawitałam na niecałe 3 dni i wiem, że nie raz tam wrócę. Sagradia Familia i park Guell, umocniły tylko moją miłości do Gaudiego a plaża i słońce przyprawiły mnie o pierwszą opaleniznę, jednak dzisiaj chciałam pokazać odwiedzony przeze mnie spożywczy raj na ziemi, mianowicie targ przy bulwarze La Rambla. Gdybym mieszkała w Barcelonie, to miejsce wynagradzałoby setki przewijających się turystów, ponieważ właśnie tutaj można znaleźć całą paletę składników diety śródziemnomorskiej. To właśnie tutaj spędzałam najwięcej czasu, obsesyjne robiąc zdjęcia każdemu stoisku, zachowując się jak rasowa turystka, jednak warto było, ponieważ mogę wracać do tego miejsca kiedy tylko zechcę!
środa, 11 grudnia 2013
Przegląd prasy, czyli coś ciekawego do poczytania
Przedstawię Wam trzy pozycję, które mam zamiar przeczytać w najbliższym, zapewne świątecznym czasie, ponieważ, przez kolejny tydzień nie powinnam wychylać nosa spoza książek. Tak bardzo czekam na święta, pieczenie pierników i 12 potraw na wigilijny stół, że z wielkim bólem przeglądam posty blogerek, które od miesiąca dzielą się akcjami i przepisami na ten szczególny grudniowy czas. Ja niestety mam braki, których nie jestem w stanie nadrobić po przez brak piekarnika, o którym mówię do znudzenia i brak czasu. Uczelnia nie jest dla mnie łaskawa w tym semestrze i nie bierze od uwagę, że mogę mieć inne zajęcia poza nauką.
Numer pierwszy to książka kucharska Jamiego Olivera, którego filmiki namiętnie oglądam na youtube. Szybkie, zdrowe i pomysłowe przepisy na pewno znajdziecie w jego książce. 15 minut to optymalny czas na przygotowanie studenckiego obiadu, koniecznie muszę zdobyć książkę i zapoznać się z kilkoma wskazówkami!
Książka polecana przez moją koleżankę, jeśli jesteście gotowi na całkowitą zmianę w odżywianiu i chcecie dowiedzieć się o prawidłowym łączeniu i wybieraniu produktów. Przeglądałam przepisy, są świetną bazą inspiracji na masę przepysznych zdrowych dań. Jest tam także rozdział poświęcony mojemu ulubionemu zagadnieniu diety według grupy krwi!
Nie dajcie się zniechęcić tytułowi, ponieważ książka jest przede wszystkim świetnym kompendium wiedzy, dla wszystkich, którzy chcą zapoznać się z tematyką odżywiania według pięciu przemian. Są to podstawy i przepisy tej filozofii, dodatkowo dostępna z tabelką produktów z zaznaczeniem poszczególnych żywiołów. Bardzo pomocna na początku gotowania, polecam.
Numer pierwszy to książka kucharska Jamiego Olivera, którego filmiki namiętnie oglądam na youtube. Szybkie, zdrowe i pomysłowe przepisy na pewno znajdziecie w jego książce. 15 minut to optymalny czas na przygotowanie studenckiego obiadu, koniecznie muszę zdobyć książkę i zapoznać się z kilkoma wskazówkami!
Książka polecana przez moją koleżankę, jeśli jesteście gotowi na całkowitą zmianę w odżywianiu i chcecie dowiedzieć się o prawidłowym łączeniu i wybieraniu produktów. Przeglądałam przepisy, są świetną bazą inspiracji na masę przepysznych zdrowych dań. Jest tam także rozdział poświęcony mojemu ulubionemu zagadnieniu diety według grupy krwi!
Nie dajcie się zniechęcić tytułowi, ponieważ książka jest przede wszystkim świetnym kompendium wiedzy, dla wszystkich, którzy chcą zapoznać się z tematyką odżywiania według pięciu przemian. Są to podstawy i przepisy tej filozofii, dodatkowo dostępna z tabelką produktów z zaznaczeniem poszczególnych żywiołów. Bardzo pomocna na początku gotowania, polecam.
wtorek, 22 października 2013
Przegląd prasy
W drodze na zupy zahaczyłam o księgarnię i postanowiłam
podzielić się z wami trzema książkami, które zaintrygowały mnie i sprawiły, że
zapragnęłam mieć je na swojej półce w kuchni. Z racji studenckiego,
niekończącego się braku funduszy, musiałam wyjść z pustą torbą, ale już teraz
zachęcam was do przejrzenia tych pozycji.
Giovanni
Pina, Desery. Porady cukiernika
Ta poręcznego formatu książka, wręcz po brzegi zapełniona
przepisami na wszelkie desery świata. Bez zbędnych zdjęć, które sama uwielbiam,
w książkach kulinarnych często zajmują więcej miejsca niż sam przepis. Ta
książka skierowana jest na pewno do osób, które chcą doskonalić warsztat i
wiedzę na temat cukiernictwa!
Anna
Czelej, Jesień w kuchni pięciu przemian
Przede
wszystkim przepisy według pięciu przemian, poza tym świetna inspiracja
na potrawy na kalendarzową jesień. Watro zaczerpnąć wiedzy na temat rozgrzania
organizmu jesiennymi potrawami.
Paulina
Wnuk, Kuchnia filmowa
Ta
książka od razu podbiła moje serce. Pomysł połączenia pysznego jedzenia z
dobrym kinem to strzał w dziesiątkę. Przepisy wzorowane na daniach z kultowych
filmów i seriali, przekonajcie się sami, na jej blogu! Niebieska zupa Bridget
Jones czy
dyniowy sok z Harrego Pottera są w zasięgu naszej kuchni!
poniedziałek, 22 lipca 2013
Kuchenne inpiracje
Nazwa
mojego bloga zwiera w sobie słowo kuchnia, co znaczy, że nie jestem w stanie oprzeć
się pięknym wnętrzom. Jest to moje ukochane miejsce w domu, gdzie rodzina i
goście siedzą przy wielkim stole. U mnie w domu kuchnia to serce domu, tak więc
właśnie to pomieszczenie oraz inne zdjęcia innych pyszności, będą regularnie
gościły na tej stornie. Zauważyłam, że po mojej mamie mam słabość do akcesoriów kuchennych, im więcej tym lepiej, kwiaty, garnki w kuchni i świeże przyprawy w doniczkach podbijają moje serce!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















