Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdjęcia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdjęcia. Pokaż wszystkie posty
piątek, 24 października 2014
Inspiracje
Pracuje intensywnie nad pracą dyplomową więc zbieram na komputerze więcej zdjęć niż potencjalny człowiek(związanych z jedzeniem). Inspirują mnie zdjęcia foldery i pudełka. Są tak piękne, że nie potrafię się im oprzeć.
niedziela, 9 lutego 2014
Tapas, tortillas y mucho verduras, czyli nowy cykl kulinarnych inspiracji
W końcu to do mnie dociera, że od tygodnia jestem w innym kraju, pełnym
dobrego wina, sjesty oraz dużego natężenia języka hiszpańskiego. Wyjechałam na
Erasmusa do miasta w regionie La Rioja o nazwie Logroño. W wynajmowanym mieszkaniu nie dość, że mam piekarnik to jeszcze
dokopałam się do blendera, więc, gdy tylko trochę oswoję się z nowym miejscem,
będę tworzyć pyszne potrawy i dużo inspiracji z Hiszpani!
Kilka zdjęć, z mojego nowego domu na kolejne 5 miesięcy, moje pierwsze śniadanie, składało się gorącej bagietki i jak mi się wydawało pysznego serka, ale już wiem i nie polecam tego typu nabiałów. Jogurty mają słodkawy posmak, co także nie przypadło mi do gustu. W sklepach możemy znaleźć cały asortyment produktów bezglutenowych. Mleko migdałowe oraz płatki owsiane też już znalazłam, więc śniadanie opanowane!
Kilka zdjęć, z mojego nowego domu na kolejne 5 miesięcy, moje pierwsze śniadanie, składało się gorącej bagietki i jak mi się wydawało pysznego serka, ale już wiem i nie polecam tego typu nabiałów. Jogurty mają słodkawy posmak, co także nie przypadło mi do gustu. W sklepach możemy znaleźć cały asortyment produktów bezglutenowych. Mleko migdałowe oraz płatki owsiane też już znalazłam, więc śniadanie opanowane!
niedziela, 26 stycznia 2014
Zawsze głodny magazyn kulinarny, czyli kilka słów o KUKBUK
Nie zawsze mam czas, a w szczegółności fundusze na fanaberie w postaci wyszukanych magazynów, jednak gdy uda mi się wyszukać jakieś perełki z poprzednich miesięcy, cena jest średnio o połowę mniejsza a wartość w żaden sposób nie maleje. W taki właśnie sposób udało mi się zdobyć lispopadowo-grudniowe wydanie KUKBUK'a. Już od pierwszego numeru, który dostałam w preznecie od mamy, byłam zachwycona, fotogriafią, felietonami i oczywiście ciekawymi przepisami, z hasłem zawsze głodni, utożsamiam się w stu procentach.
Zachwycona moją wypatrzoną perełką, wcisnęłam się do zapełnionego przedziału i gdy wrzuciłam swoje torby na ostatnie wolne miejsca, w końcu otworzyłam wyczekany magazyn. Z wielkim skupieniem czytałam arytuły, przeglądam zdjęcia, zwracając uwagę na światło, obrusy, miski i łyżeczki, które w mniejszym i większym stopniu podbiły moje serce. Kobieta siedząca obok mnie tak zaintrygowana gazetą pełną zdjęć smakowitego jedzenia, że po przestudiowaniu przeze mnie ostatniej strony, zapytała się czy też może ją przejżeć. Ja ochoczo pożyczyłam jej magazyn, ale chyba nie podzielała mojego entuzjazmu, ponieważ po przesłuchaniu dwóch piosenek, moją zdobycz miałam z powrotem na kolanach.
Magazyny i zdjęcia związane z tematyką gastronomiczną, są często postrzegane jako, zbiór przepisów, który nie ma w sobie nic więcej do zaoferowania. Kobieta nawet nie wysiliła się aby przeczytać choćby jeden artykuł, który nie tylko jest wstępem do kolejnego przepisu, ale także skarbnicą informacji na temat pochodzenia żywności, tematyki związanej z odżywianiem, zapisem inspirujących rozmów, poradnikiem akcesoriów kuchennych czy małym albumem fotograficznej sztuki kulinarnej.
Takie magazyny, moją coraz większy potencjał i zaspokajają nie tylko wizualnie, a także intelektualnie. Jest bardzo wielu ludzi, którzy nie doceniają takich wyspecjalizowanych tematycznie magazynów a w ilościach hurtowych wykupują powtarzające się w kółko skandaliczne potki.
Sama polecam KUKBUK, zawsze głodni, oby coraz bardzej doceniani przez coraz bardzej świadomą część społeczeństwa.
![]() |
| źródło:google.com |
Magazyny i zdjęcia związane z tematyką gastronomiczną, są często postrzegane jako, zbiór przepisów, który nie ma w sobie nic więcej do zaoferowania. Kobieta nawet nie wysiliła się aby przeczytać choćby jeden artykuł, który nie tylko jest wstępem do kolejnego przepisu, ale także skarbnicą informacji na temat pochodzenia żywności, tematyki związanej z odżywianiem, zapisem inspirujących rozmów, poradnikiem akcesoriów kuchennych czy małym albumem fotograficznej sztuki kulinarnej.
Takie magazyny, moją coraz większy potencjał i zaspokajają nie tylko wizualnie, a także intelektualnie. Jest bardzo wielu ludzi, którzy nie doceniają takich wyspecjalizowanych tematycznie magazynów a w ilościach hurtowych wykupują powtarzające się w kółko skandaliczne potki.
Sama polecam KUKBUK, zawsze głodni, oby coraz bardzej doceniani przez coraz bardzej świadomą część społeczeństwa.
![]() |
| żródło:google.com |
czwartek, 9 stycznia 2014
Kilka słów o wizualnej sile perswazji
Zdecydowanie zatraciłam odrobinę drugą, bardzo ważną i istotną dla mnie kwestię i nieodłączną część tego bloga, jakim jest design. Nie przypuszczałam, że moje hobby stanie się moją przyszłą ścieżką zawodową, ale już 3 rok studiuje wzornictwo i z dnia na dzień utwierdzam się w przekonaniu, że była to jedna z lepszych decyzji jakie podjęłam. Nie przedłużając, z nowym rokiem nie zabraknie więcej ciekawostek i inspiracji, wielu zdjęć, związanych nie tylko z food design, ale także różnymi dziedzinami sztuki, które inspirują mnie do pracy.
Grafiki, opakowania, ilustracje są częścią naszego życia i stanowią kluczową rolę w podejmowaniu codziennych decyzji. Czasem łapię się tym jak bardzo jestem podatna na różnego rodzaju estetycznie zaprojektowane pudełka(często robię im zdjęcia), chwytliwe reklamy czy komiksy. Komunicja wizualna jest najszybszym i najczęstszym środkiem przekazu, w dobie internetu właśnie ciekawa oprawa graficzna skłania nas do odwiedzenia danej strony, a intrygująca okładka do sięgnięcia po jedną z dziesiątek książek na regale. Dzięki temu mamy istotny wpływ na decyzje potencjalnego odbiorcy. Takie oddziaływanie możemy wykorzystać w celu pokazania między innymi jak piękna i "pyszna" wizualnie może być zdrowa żywność. Kilka zdjęć poniżej to dla mnie samkowita inspiracja.
Grafiki, opakowania, ilustracje są częścią naszego życia i stanowią kluczową rolę w podejmowaniu codziennych decyzji. Czasem łapię się tym jak bardzo jestem podatna na różnego rodzaju estetycznie zaprojektowane pudełka(często robię im zdjęcia), chwytliwe reklamy czy komiksy. Komunicja wizualna jest najszybszym i najczęstszym środkiem przekazu, w dobie internetu właśnie ciekawa oprawa graficzna skłania nas do odwiedzenia danej strony, a intrygująca okładka do sięgnięcia po jedną z dziesiątek książek na regale. Dzięki temu mamy istotny wpływ na decyzje potencjalnego odbiorcy. Takie oddziaływanie możemy wykorzystać w celu pokazania między innymi jak piękna i "pyszna" wizualnie może być zdrowa żywność. Kilka zdjęć poniżej to dla mnie samkowita inspiracja.
![]() |
| źródło:pintrest.com |
czwartek, 26 grudnia 2013
Zdjęcia prosto z wigilijnej kuchni, czyli moje własne food photography
Czas przedświąteczny spędziłam w kuchni. Jak szalona piekłam, odmierzałam, szatkowałam i mieszałam w garnkach w rytm świątecznych radiowych hitów. Nie będę po raz kolejny dodawała przepisu na piernik czy najlepszy makowiec. Postanowiłam nasycić wasze oczy moim hobby czyli fotografią. Sama mam bzika na punkcie uwieczniania jedzenia i muszę przyznać, że robię w tym kierunku coraz więcej, bo sprawia mi to naprawdę dużo radości. Po wielu godzinach przeglądania kulinarnych zdjęć, prezentuje Wam mój własny świąteczny cykl. Jestem z niego dumna, domownicy trochę narzekają, że przed jedzeniem obsesyjnie muszę obfotografować danie z każdej możliwej strony, ale efekty są coraz ciekawsze! Mam nadzieję, że nie żałujecie sobie pierogów z kapustą i grzybami i zajadacie się makowcem, bo najlepiej smakują one właśnie w grudniu. Kolędujcie, gotujcie a przede wszystkim naładujcie się pozytywną energią w święta razem z najbliższymi!
sobota, 7 grudnia 2013
Sobotnie Eko Targi w Łodzi
W każdą sobotę na Piotrkowskiej 138/140, można udać się na Eko Targ, na którym można zasilić swoje domowe spiżarki w kilka domowych, regionalnych i organicznych produktów. Inspiracją dla projektu są lokalne, małe targowiska włoskich miasteczek. Jest to świetne miejsce, gdzie dostaniecie chleb orkiszowy (90% orkiszu), pyszne babeczki i tarty z dyni czy ricotty, przepyszne sery domowej roboty, wędzone ryby czy naturalne kosmetyki. Całość mieści się w jednym pomieszczeniu, lista dostawców jest dostępna każdego tygodnia na stronie Spółdzielni, gorąco polecam, dostępne są także przekąski na wynos. Cudowna inicjatywa, mam nadzieję, że będzie się dynamicznie rozwijać!
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















