czwartek, 27 lutego 2014

Zdrowe ciasteczka z masła migdałowego i płatków owsianych bez mąki i cukru

Dziś zalewa nas fala pączków i ciastek ociekających lukrem. Ja także zaprezentuję Wam coś słodkiego, ale z pewnością dużo zdrowszego, idealne ciasteczka z masła migdałowego lub orzechowego. Polecam zrobić masło domowe, przepis tutaj. Idealne na deser do kawy czy po bieganiu bez dodatku mąki i cukru.
Szybkie, proste i zdrowe, zapachy przy pieczeniu nieziemskie, jak po takich ciasteczkach można myśleć o pączkach? 


Na 18 sztuk potrzebujemy

Szklankę masła migdałowego (lub orzechowego)
½ szlanki płatków owsianych
3 łyżki miodu
Jajko
2 łyżki kakao



Składniki łączymy w misce, gdy uzyskamy jednolitą masę, formujemy kuleczki (wielkości tych od ping ponga) i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Gdy uformujemy całe ciasto, dociskamy je całą powierzchnią dłoni, rozpłaszczając do kształtu ciasteczek.
Pieczemy ok. 15 minut w 180 stopniach, gdy będą rumiane, wyjmujemy z pieca. Będą bardzo kruche więc zostawiamy do całkowitego wystygnięcia.

wtorek, 18 lutego 2014

Migdałowe zauroczenie

Kolejnym etapem w poznawaniu Hiszpani, była wizyta w sklepie ze słodyczami, na który natknąć się można na każdym rogu. Poza całą masą różnorodnych żelków, cukierków i czekoladek są tam pojemniki pełne, kasztanów, migdałów i innych orzechów. To dla mnie prawdziwy raj na ziemi i gdy po raz dziesiąty przechodziłam obok takiego sklepu, w końcu do niego zajarzałam. Łatwo nie było, ale zdecydowałam się na solne migdały, które są znacznie większe i wydaje mi się lepsze w smaku niż te, które kupuję w sklepie w Polsce. Miałam okazję jeść także  takie prosto z łupiny, zebrane przez właściciela pobliskiego miasteczka oraz pieczone w domowym piecu. Bardzo popularne są także takie zalewane karmelem, serwuje się to jak nasze ciasta. Na pewno nie raz zaskoczy mnie wykorzystanie migdałów, ale dzisiaj mam dla was pomysł na lekkie drugie śniadanie lub przekąskę.

Dokopałam się w sklepie do mleka migdałowego i poza doprawianiem mojej owsianki jest to idealna baza na koktajl owocowy.Czuję się po nim świetnie, polecam także mleko owsiane, które jest dostępne w Rosmannie z etykietą bio!



Składniki na 2 porcje:
½ szklanki mleka migdałowego
Banan
Jabłko lub pomarańcza
Szczypta cynamonu


Wrzucamy do głębokiego plastykowego naczynia i miksujemy. Proste a jakie pyszne? Ja już nie mogę się bez tego obejść!

W sklepie wydukałam, że szukam gazety kulinarnej i tak w ręce wpadł mi pierwszy numer Top chef'a, nie zawiodłam się i znalazłam tak wiele ciekawych przepisów prosto z hiszpańskiej kuchni.

niedziela, 9 lutego 2014

Tapas, tortillas y mucho verduras, czyli nowy cykl kulinarnych inspiracji

W końcu to do mnie dociera, że od tygodnia jestem w innym kraju, pełnym dobrego wina, sjesty oraz dużego natężenia języka hiszpańskiego. Wyjechałam na Erasmusa do miasta w regionie La Rioja o nazwie Logroño. W wynajmowanym mieszkaniu nie dość, że mam piekarnik to jeszcze dokopałam się do blendera, więc, gdy tylko trochę oswoję się z nowym miejscem, będę tworzyć pyszne potrawy i dużo inspiracji z Hiszpani!

Kilka zdjęć, z mojego nowego domu na kolejne 5 miesięcy, moje pierwsze śniadanie, składało się gorącej bagietki i jak mi się wydawało pysznego serka, ale już wiem i nie polecam tego typu nabiałów. Jogurty mają słodkawy posmak, co także nie przypadło mi do gustu. W sklepach możemy znaleźć cały asortyment produktów bezglutenowych. Mleko migdałowe oraz płatki owsiane też już znalazłam, więc śniadanie opanowane!






czwartek, 30 stycznia 2014

Nowości na początek chińskiego roku Konia

Objecałam sobie, że w Nowym Roku, będzie dużo nowości i będę regularnie dodawała nowe wpisy. Chęci były, z realizacją gorzej, ale na początek nowego kalendarza chińskiego, funduje sobie kilka nowości. Zapraszam serdecznie na funpage na Faceboku oraz Instagram, gdzie dodaje zdecydowanie częściej coś nowego.

Czeka mnie podróż do innego kraju, gdzie powinnam pozostać przez dłuższą chwilę i mam nadzeję, że wpowadzi to miłą odmianę i przypadnie Wam do gustu.

Więcej już wrótce, dzisiaj bez przepisu, ponieważ oczy dosłownie mi się zamykają.





źródło:pintrest.com

niedziela, 26 stycznia 2014

Zawsze głodny magazyn kulinarny, czyli kilka słów o KUKBUK

Nie zawsze mam czas, a w szczegółności fundusze na fanaberie w postaci wyszukanych magazynów, jednak gdy uda mi się wyszukać jakieś perełki z poprzednich miesięcy, cena jest średnio o połowę mniejsza a wartość w żaden sposób nie maleje. W taki właśnie sposób udało mi się zdobyć lispopadowo-grudniowe wydanie KUKBUK'a. Już od pierwszego numeru, który dostałam w preznecie od mamy, byłam zachwycona, fotogriafią, felietonami i oczywiście ciekawymi przepisami, z hasłem zawsze głodni, utożsamiam się w stu procentach.

źródło:google.com
Zachwycona  moją wypatrzoną perełką, wcisnęłam się do zapełnionego przedziału i gdy wrzuciłam swoje torby na ostatnie wolne miejsca, w końcu otworzyłam wyczekany magazyn. Z wielkim skupieniem czytałam arytuły, przeglądam zdjęcia, zwracając uwagę na światło, obrusy, miski i łyżeczki, które w mniejszym i większym stopniu podbiły moje serce. Kobieta siedząca obok mnie tak zaintrygowana gazetą pełną zdjęć smakowitego jedzenia, że po przestudiowaniu przeze mnie ostatniej strony, zapytała się czy też może ją przejżeć. Ja ochoczo pożyczyłam jej magazyn, ale chyba nie podzielała mojego entuzjazmu, ponieważ po przesłuchaniu dwóch piosenek, moją zdobycz miałam z powrotem na kolanach.

Magazyny i zdjęcia związane z tematyką gastronomiczną, są często postrzegane jako, zbiór przepisów, który nie ma w sobie nic więcej do zaoferowania. Kobieta nawet nie wysiliła się aby przeczytać choćby jeden artykuł, który nie tylko jest wstępem do kolejnego przepisu, ale także skarbnicą informacji na temat pochodzenia żywności, tematyki związanej z odżywianiem, zapisem inspirujących rozmów, poradnikiem akcesoriów kuchennych czy małym albumem fotograficznej sztuki kulinarnej.

Takie magazyny, moją coraz większy potencjał i zaspokajają nie tylko wizualnie, a także intelektualnie. Jest bardzo wielu ludzi, którzy nie doceniają takich wyspecjalizowanych tematycznie magazynów a w ilościach hurtowych wykupują powtarzające się w kółko skandaliczne potki.

Sama polecam KUKBUK, zawsze głodni, oby coraz bardzej doceniani przez coraz bardzej świadomą część społeczeństwa.
żródło:google.com

piątek, 17 stycznia 2014

Kremowa pasta bobowa z czosnkiem oraz szczyptą mięty i pietruszki

Staram się jak mogę urozmaicać swoje codzienne menu. Nie zawsze mam w lodówce kolorową paletę warzyw, aby stworzyć piękne wiosenne kanapki. Ostatnio postanowiłam przygotować mój ukochany letni przysmak, jakim jest pasta bobowa. Jest świetną alternatywą do tradycyjnej kanapki z serem i szynką czy białym twarożkiem. Idealnie komponuje się z grzankami z ciemnego pieczywa.

Przepis
Składniki:
200-250g bobu*
2 ząbki czosku
2 łyżki oliwy z oliwek
sól i pieprz do smaku
1/2 łyżeczki posiekanej lub suszonej mięty
1/2 łyżeczki posiekanej lub suszonej pietruszki

*w mojej domowej lodówce znajduje się mnóstwo zamrożonych przysmaków lata, opakowanie mrożonego bobu zwykle pakowane są po 400-450g, więc polecam użyć połowę paczki na pierwsze przygotowywanie


Bób gotujemy we wrzącej, osolonej wodzie 30-35 minut do miękkości. Gdy łupiki zaczynają pękać jest to znak, żeby zdjąć garnek z gazu i odcedzić bób. Teraz najmniej przyjemne zadanie, mianowicie, obranie z łupinek. Czasem gdy przegotujemy nasz bób, może być to mało przyjemne i czasochłonne zajęcie(rozgotowany bób, będzie się rozpadał w naszych palcach), ale efekt smakowy, na pewno wynagrodzi wszystkie trudności.
Obrany środek, przekładamy do głębszej misteczki, przyprawiamy, solą, pieprzem, pietruszką i miętą, dolewamy oliwy i dodajemy przeciśnięty przez maszynkę czosnek. Dokładnie blendujemy** wszystkie składniki i postaje, kremowa pyszna pasta.

**jeśli nie macie blendera, zabieg możemy przeprowadzić z pomocą widelca, jeśli masa będzie za mało kremowa, moża dolać więcej oliwy z oliwek
Palce lizać!

czwartek, 9 stycznia 2014

Kilka słów o wizualnej sile perswazji

Zdecydowanie zatraciłam odrobinę drugą, bardzo ważną i istotną dla mnie kwestię i nieodłączną część tego bloga, jakim jest design. Nie przypuszczałam, że moje hobby stanie się moją przyszłą ścieżką zawodową, ale już 3 rok studiuje wzornictwo i z dnia na dzień utwierdzam się w przekonaniu, że była to jedna z lepszych decyzji jakie podjęłam. Nie przedłużając, z nowym rokiem nie zabraknie więcej ciekawostek i inspiracji, wielu zdjęć, związanych nie tylko z food design, ale także różnymi dziedzinami sztuki, które inspirują mnie do pracy.

Grafiki, opakowania, ilustracje są częścią naszego życia i stanowią kluczową rolę w podejmowaniu codziennych decyzji. Czasem łapię się tym jak bardzo jestem podatna na różnego rodzaju estetycznie zaprojektowane pudełka(często robię im zdjęcia), chwytliwe reklamy czy komiksy. Komunicja wizualna jest najszybszym i najczęstszym środkiem przekazu, w dobie internetu właśnie ciekawa oprawa graficzna skłania nas do odwiedzenia danej strony, a intrygująca okładka do sięgnięcia po jedną z dziesiątek książek na regale. Dzięki temu mamy istotny wpływ na decyzje potencjalnego odbiorcy. Takie oddziaływanie możemy wykorzystać w celu pokazania między innymi jak piękna i "pyszna" wizualnie może być zdrowa żywność. Kilka zdjęć poniżej to dla mnie samkowita inspiracja.














źródło:pintrest.com