czwartek, 21 listopada 2013

Moja dietetyczna wersja surówki Coleslaw

Coleslaw to popularna surówka, której głównym składnikiem jest surowa kapusta głowiasta. Nigdy nie byłam jej wielką fanką, ale w zeszłym roku, gdy w moim domu jak co roku odbywał się intensywny przerób kapusty na kiszoną, postanowiłam do obiadu zrobić surówkę na bazie kapusty. Wynik tego eksperymentu był zaskakujący i teraz gdy w lodówce złapie kawałek główki to szybko przyrządzam z niej zdrową i pyszną surówkę.




Składanki:
(4 porcje)

1/4 dużej główki surowej kapusty
2 średnie marchewki
1 cebula, najlepsza będzie delikatna dymka
2 łyżki oliwy z oliwek
sok z połowy cytryny
sól



Najbardziej czasochłonnym elementem jest szatkowanie kapusty. Ja bardzo lubię drobno posiekaną, tak samo jak cebulę. Dlatego właśnie od tego zaczynamy. Gdy uporamy się z tymi dwoma składnikami wrzucamy je do miseczki.
Obieramy marchewkę i ścieramy ją na tarce, dodajemy oliwę, cytrynę i sól do smaku.
Dokładnie mieszamy i odstawimy na ok.15 minut, aby smaki się przegryzły.

Serwujemy do obiadu lub na kolację z pysznym orkiszowym pieczywem!
Oryginalny sos jest zwykle na mazie majonezu, maślanki czy musztardy, ale dla mnie sok z cytryny i oliwa świetnie pasują bez zbędnych dodatków.

poniedziałek, 18 listopada 2013

Podsmażany brążowy ryż z szałwią i wędzonym łososiem

Przedstawiam prosty przepis na podsmażany ryż, jeden z moich ulubionych. Świetnie smakuje z warzywami, ale ostatnio dodałam do niego kawałki wędzonego łososia i pietruszkę. Efekt smakowy jest nie do opisania! Gorący ryż, połączony z łososiem nabiera niesamowitego smaku. Całość jest świetnym przykładam dania z serii na wynos. Przepis jest prosty i nie sposób później oprzeć się połączeniu szałwii i ryżu!



Składniki:
(na jedną porcję)

100 g brązowego ryżu
1 jajko
łyżka oliwy
kilka listków, najlepiej świeżej szałwii
sól do smaku
1 łyżeczka kurkumy
plaster wędzonego łososia
pieruszka



Ryż gotujemy według przepisu na opakowaniu, uważamy, aby go nie rozgotować, najlepszy nadaje się al dente,
jajko roztrzepujemy i podsmażamy na teflonowej patelni, gdy uzyskamy konsystencję jajecznicy, dosypujemy ryż i energicznie podsmażamy, dodajemy oliwę, sól, szałwię i kurkumę,
dokładnie łączmy wszystkie składniki i zmieszamy gaz, podsmażamy kilka minut.
Ryż wykładamy na talerz, na wierzch układamy kawałki łososia, ozdabiamy pietruszką i gotowe!
Pięknie wygląda na talerzu, ale też szybka i pyszna przekąska na wynos!

sobota, 16 listopada 2013

Bakaliowe babeczki z miodem i sokiem z grejpfruta

Przepis z serii bardziej dietetycznych, bez masła i cukru z mąką orkiszową. Można dodawać dowolną mieszankę bakalii, daktyle czy morele sprawią, że będą one jeszcze słodsze. Proponuję piec je w silikonowych foremkach, ponieważ ciasto przykleja się do papieru do pieczenia. Jeśli nimi nie dysponujecie polecam posmarować papierową foremkę olejem ryżowym lub oliwą.



Składniki:
(12 babeczek)

moja mieszanka składała się z garści:
suszonych śliwek
suszonej żurawiny
rodzynek
migdałów
orzechów włoskich 
dodałam także łyżkę zmielonych ziaren siemienia lnianego

200g mąki orkiszowej
sok z jednego grejpfruta
2 łyżki miodu lipowego
2 kieliszki wódki
4 jajka



Bakalie drobno siekamy i wrzucamy do garnuszka, dodajemy sok i miód i interesowanie mieszkamy do momentu rozpuszczenia się miodu, odstawiamy do wystygnięcia.
W między czasie oddzielamy białka od żółtek i białka ubijamy na sztywną pianę.
Gdy mieszanka bakali miodu i soku wystygnie, dodajemy roztrzepane żółtka, delikatnie mieszkamy aby następnie połączyć całość z pianą z białek.
Następnie stopniowo dodajemy mąkę, na koniec dolewamy wódkę. Jeśli boicie się zakalca, możecie dodać łyżeczkę proszku do pieczenia, ja staram się używać go jak najmniej.
Rozlewamy do foremek i babeczki lądują do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na 30 min, jeśli po tym czasie, zaczynają się zbyt rumienić, przykrywamy babeczki metalową prostokątną blaszką i obniżamy temperaturę do 120 stopni i pieczemy około 25 minut.
Po upływie czasu przekrajmy jedną babeczkę i sprawdzamy czy się dopiekła. Idealne do porannej kawy!

piątek, 15 listopada 2013

Sposób na srogie poranki, czyli rozgrzewająca kawa

Należę do osób, które potocznie można nazwać kawoszami. Kocham jej zapach, smak i jak budzi mnie do życia każdego poranka. Jest ona dozwolona do 4 filiżanek dziennie, myślę mój wielki kubek kawy wyczerpuje dzienny limit, dlatego staram się delektować jej każdym łykiem. W przystępnej cenie znalazłam kawę w szwedzkim sklepiku IKEA, która posiada certyfikat UTZ.
Gdy temperatury na zewnątrz boleśnie spadają, staram się wzbogacić moją kawę o kilka rozgrzewających składników. Zajmuje kilka minut i nadaję nowej formy porannej kawie.



Składniki:
(1 duży kubek)

1 czubata łyżka kawy
1 kubek wody (najlepiej ten, w którym zamierzacie pić)
2 goździki
1/4 łyżeczki imbiru
1/4 łyżeczki kardamonu
1/2 łyżeczki miodu dla tych co lubią słodką kawę 



Wodę odmierzamy i wlewamy do garnuszka, dodajemy łyżkę kawy, dodajemy przyprawy, miód i gotujemy kilka minut, mieszając do momentu rozpuszczenia się miodu. Bierzemy sitko i odlewamy kawę do kubka.
Kawa jest gorąca, rozgrzewająca i smakowita. Kto nie pija czarnej, może dodać mleko kozie, ryżowe lub sojowe. Mój faworyt na chłodne poranki.

środa, 13 listopada 2013

Smakowite domowe masło migdałowe

Wróciłam do Łodzi po prawie tygodniowej wizycie w domu, gdzie korzystałam z dobrodziejstw lodówki i piekarnika, dlatego w następnych postach pojawi się na pewno kilka przepisów na coś słodkiego, rozpoczęłam rogalikami, teraz proste w przygotowaniu masło migdałowe.
Szukałam odpowiednika słynnego peanut butter(masło z orzeszków ziemnych), ponieważ jest ono wręcz zakazane dla osób z grupą krwi B. Migdały potrafię zjeść w nieograniczonych ilościach, dlatego przerobione na przepyszne masło, smakują jeszcze lepiej. Proces produkcji jest prosty, ale wymaga cierpliwości. Świetny dodatek do płatów owsianych, naleśników i grzanek na śniadanie!


Składniki:
migdały dobrej jakości

To jedyny składnik jaki potrzebujemy, bez zbędnych dodatków soli czy oliwy, jak zdarza mi się przeczytać w przepisach. Ilość dowolna, niezależnie od niej, sposób postępowania jest identyczny.
Ważne są jedynie migdały w całości, najlepiej ze skórką.

Kluczowym elementem jest je odpowiednio uprażyć, najlepiej posłuży nam do tego piekarnik.
Blaszkę lub foremkę wykładamy papierem do pieczenia i wysypujemy migdały. Można zrobić to przy okazji pieczenia jakiegoś ciasta, przy nagrzanym piekarniku do 180 stopni,
migdały przyciemnieją i w całej kuchni będzie pachnieć przypieczonymi migdałmi, to znak, że czas je wyciągnąć z pieca. Można to zrobić na patelni teflonowej lub zwykłej, wcześniej wyłożonej papierem do pieczenia.


Odstawiamy do wystygnięcia,
przesypujemy do zamykanego blendera i rozpoczynamy miksowanie, ważne jest aby robić przerwy w całym procesie, aby maszyna się nie przegrzała. Gdy migdały doprowadzimy do drobnego suchego proszku, wtedy na pewno blender będzie gorący, polecam przerwę na herbatę.
Gdy cały sprzęt i migdały wystygną miksujemy dalej i po jakimś czasie zauważymy, że migdały będą uwalniać naturalne tłuszcze. Powinniśmy uzyskać lejącą się strukturę.

Zawartość przelewamy do słoiczka i wkładamy do lodówki. Ponoć może stać do 2 miesięcy, nie wiem na pewno, bo sama nie przechowuję go tam za długo.

poniedziałek, 11 listopada 2013

Drożdżowe rogaliki orkiszowo-ryżowe z bakaliami lub gorzką czekoladą

Dzisiejszy dzień jest nie tylko ważnym dniem narodowym, ale i także ważnym dniem w branży cukierniczej, zwłaszcza w okolicach Poznania. Mowa tutaj o słynnych rogalach Świętomarcińskich, na które tego dnia poluje każdy polak, są niczym pączki w tłusty czwartek. Zainspirowana tym rarytasem, pokusiłam się o swoją wersje tego wielkopolskiego cuda.
Zrezygnowałam z nadzienia makowego i polewy lukrowej, za którą szczególnie nie przepadam.

 

Składniki:
Ciasto: 

600g mąki (500g orkiszowej, 100g ryżowej)
25g drożdży
120g roztopionego masła
300ml mleka koziego
szczypta soli
80g cukru
jajko

Drożdże łączymy z ciepłym mlekiem, dodajemy mąki, cukru, masła, mleka i jajko,
bardzo dokładnie ugniatamy, gdy ciasto nadal przykleja się do rąk, dosypujemy mąki,
gdy wyrobimy ciasto, odkładamy w ciepłe miejsce i przykrywamy szmatką na około 1 godzinę.




 
Farsz:

Może to być połamana gorzka czekolada lub mieszanka bakalii:
1 jajko (białko i żółtko osobno)
1 garść posiekanych migdałów, żurawiny, rodzynek, śliwek suszonych,

Posiekane bakalie łączymy z ubitym na pianę białkiem.

Gdy ciasto urośnie, bierzemy wałek i mąkę, posypujemy blat i rozwałkujemy ciasto na grubość około 5 mm, tniemy na trójkąty, układamy farsz na najkrótszym boku i zwijamy na piękne i dorodne rogaliki, smarujemy roztrzepanym żółtkiem, przy układaniu zostawiamy między nimi odstępy, ponieważ po ułożeniu rogali, ponownie odstawiamy je na około 30 min do wyrośnięcia.
Piec nastawiamy do temperatury 180 stopni, pieczemy do momentu pięknego zapachu oraz brązowego rumieńca. Gdy nasze rogaliki będą nadal surowe, zmniejszamy temperaturę i przykrywamy je. Ja zawsze wybieram jeden rogal i przekrajałam go na pół, żeby sprawdzić, czy został dopieczony.


niedziela, 10 listopada 2013

Odrobina pomarańczowej pikanteri, czyli moja wersja tajskiej zupy marchewkowej

Gdy czytam, oglądam lub słyszę o jakiejś potrawie, nie mija dużo czasu, gdy planuje w głowie kolejne składniki, które wrzucę do garnka. Tak samo stało się w przypadku zupy marchewkowej. Moja siostra smacznie zajadała się nią po drugiej stronie monitora, więc wiedziałam już jaką zupę przygotuje. Oto mój przepis na pikantny krem marchewkowy.



składniki:
5-6 dużych dorodnych marchewek
1 ziemniak
3 ząbki czosnku
1/2 pora
4 łyżki oliwy z oliwek
sól
1/3 łyżeczki kurkumy
1/3 łyżeczki gałki muszkatałowej
szczypta imbiru
szczypta kardamonu
kilka ziarenek wysuszonych pestek jalapeno

dodatki:
natka pietruszki
grzanki na oliwie z 1 ząbkiem czosnku



Na oliwie podsmażamy pokrojony  por, czosnek i marchewkę oraz ziemniaka,
gdy warzywa się zarumienią, doprawiamy ziołami i solą
następnie zalewamy je wodą,
doprowadzamy do wrzenia, gotujemy na małym ogniu do momentu zmięknienia warzyw,
miksujemy zupę, ewentualnie doprawiamy solą,
krem powinien być delikatnie pikantny, gdy będzie zbyt gęsty, dolewamy wody,
podajemy z grzankami i pietruszką.